Jest napisana niełatwą prozą. Raczej się ją smakuje, powoli, z zadumą, w skupieniu.

Na pewno nie czyta się jej szybko i lekko, dużo w niej dygresji.

Ma jednak swój urok i klimat, no i oczywiście wspaniały wątek romansowy.

Fabuła jest profesjonalnie skonstruowana, autorce udało się zbudować rosnące napięcie i stworzyć wyraziste kreacje bohaterów. Powieść w interesujący sposób pokazuje życie małego miasteczka, stopniowo obnażając prawdę o poszczególnych postaciach, ich kompleksach, lękach, grzeszkach, ambicjach i marzeniach.

Za tym tytułem czaiła się jakaś magia albo tajemnica, którą zapragnęliśmy poznać.

To niezwykła powieść o bezinteresownej pomocy i mądrości życiowej. Autor przechodząc z jednej historii do drugiej, na tle zwyczajów, kultury i wychowania w Japonii nadaje powieści inności. Chociaż łamiemy sobie język na japońskich imionach i nazwiskach, a momentami powieść wydaje się nam mało wiarygodna… to nic.

To miała być kontrowersyjna książka o brudnym świecie ekskluzywnego seksu, narkotyków i ogromnych pieniędzy. Nie znajdziemy tu jednak  żadnych mocniejszych opisów. Są natomiast analizy akt spraw i rozmów autora z prostytutkami oraz klientami.

Człowiek ikona. Nawet gdy przestał pełnić rolę ministra jeszcze przez długi czas cieszył się zaufaniem społeczeństwa. Ideowiec, społecznik, który zawsze starał się żyć i działać w zgodzie z samym sobą.

„Kamerdyner” to książka o miłości, wojnie i zbrodni. Napisana z rozmachem i jednocześnie zwięźle. Czyta się błyskawicznie. Kawał polskiej historii. Przede wszystkim poplątane losy Kaszubów i Prusaków.

4 października 2018 spotkanie "Maglownicy"

Lisa Genova w swojej czwartej powieści po raz kolejny poruszyła problem choroby. Tym razem chodzi o niezbyt często spotykaną, lecz na razie nieuleczalną chorobę Huntingtona.

Główna bohaterka, dziennikarka Anna rozwiązuje zagadkę tajemniczych, rytualnych mordów na zwierzętach, które mają swój początek przed laty i łączą się z historią jej własnej rodziny. Autorka nie boi się trudnych tematów i opowiada o ciężkich doświadczeniach mieszkanek Mazur z okresu II wojny światowej. Pokazuje nam ich traumy i niezabliźnione rany.